poniedziałek, 31 sierpnia 2020

30 kwietnia 2010

WYDAJE CI SIĘ, ŻE JESTEŚ WOLNY.


Wydaje ci się, że jesteś wolny, że współczesna cywilizacja oferuje ci więcej wolności, niż jakakolwiek inna. To nieprawda. Twoja wolność to złudzenie, a ty chodzisz jak pies podwórkowy na łańcuchu tworu zwanego społeczeństwem.

Zabierają ci twoje pieniądze na utrzymanie rozdętych, skostniałych struktur, które niby mają reprezentować nas wszystkich i w razie potrzeby pomagać wszystkim. Wiesz jak ta pomoc wygląda. Zabierają ci twoje pieniądze wielokrotnie: pod postacią podatków bezpośrednich i tych wliczonych w cenę towaru, zabierają ci pieniądze przy odbiorze przeróżnych dokumentów, od darowizny, od twoich oszczędności, od wszystkiego... Są nawet podatki od powietrza. Rozejrzyj się i policz, tylko dokładnie, a obraz, jaki zobaczysz przerazi cię.

Wydaje ci się, że jesteś wolny, że możesz pójść gdzie ci się podoba? Niestety, każdy skrawek ziemi, po której stąpasz już do kogoś należy. Nie możesz przenieść się w dowolne miejsce i tam żyć. Jest co raz mniej miejsc, gdzie możesz pójść. Całe osiedla grodzą się wysokimi płotami, zostawiając tylko wąskie uliczki. Wchodząc tam narażasz się na spore nieprzyjemności. Możesz zajmować tylko niewielki kawałek chodnika i to wspólnie z innymi.

Wydaje ci się, że jesteś anonimowy? Państwo dokładnie wie gdzie mieszkasz, czym się zajmujesz, jaki jest twój stan zdrowia, preferencje polityczne, czy zainteresowania. W ostatnim czasie powstaje co raz więcej baz danych właśnie z takimi informacjami. Istnieje silna presja, by te dane połączyć w jeden system, system moloch. Ten, kto będzie miał do niego dostęp będzie wiedział wszystko o tobie i o twojej rodzinie. Dodajmy do tego korzystanie z kart kredytowych, telefonów komórkowych, a nawet Internetu. Wszędzie pozostawiasz po sobie ślad.

Masz żyć tak, jak żyje większość, zachowywać się tak, jak zachowuje się większość. Dla współczesnej cywilizacji jesteś tylko małym trybikiem, jednostką wpasowaną w konkretne miejsce i pracującą po to, by utrzymać w całości ten ogromny system. Czy zastanawiałeś się, dlaczego codziennie wcześnie rano tworzą się tak ogromne korki? Ludzie spieszą do pracy. Tysiące ludzi stoi w kilometrowych kolejkach, albo jedzie na jednej nodze upchnięte w przepełnionych autobusach. Wszystko po to, by przez następne osiem godzin wykonywać tą samą co wczoraj, mało interesującą pracę. Po piętnastej rzeka mrówek rozchodzi się do swoich domów. Wszystko to wygląda jak masa zaprogramowanych robotów. To samo co wczoraj: obiad, telewizor, piwo.

Twoja wolność ogranicza się do wypalonego papierosa, do wypitego piwa z kolegami, do weekendów za miastem i wakacji, jeśli masz jeszcze na nie pieniądze.

Pracujesz, bo musisz spłacić kredyt, utrzymać rodzinę. Nie mówisz tego, co myślisz, bo nie chcesz podpaść szefowi, księdzu, czy urzędnikowi. Większość ludzi nie wie nawet, czego tak naprawdę chce od życia. Dziś, by móc pozwolić sobie na marzenia, na ich realizację, trzeba być odważnym człowiekiem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz