Nasze marzenia się spełniają. Jest to proces, który zachodzi automatycznie. Problem w tym, że najczęściej spełniają się one nie w takiej formie, w jakiej się spodziewamy. Życie często prowadzi nas do realizacji naszych planów zupełnie innymi ścieżkami. To, czego pragniemy dostajemy pod trochę inną postacią, a kiedy to już się stanie krzywimy się z niesmakiem, że przecież to nie to.
Zastanów się jednak nad jedną rzeczą: czy aby precyzyjnie określiłeś swój cel? Może jest tak, że w głębi serca to właśnie o tym marzyłeś? Często zdarza się tak, że marzenia innych, ich pragnienia i wyobrażenia o nas samych, o naszym życiu bierzemy za swoje, a tak naprawdę sami chcemy czegoś innego.
Inni widzą cię jako polityka, przywódcę, wróżą ci rychłą karierę w tej dziedzinie, tak często i z przekonaniem o tym mówią, że w końcu zaczynasz w to wierzyć. Pod ich presją czujesz, że powinieneś tym kimś być, więc kiedy coś nie wychodzi, kiedy ponosisz porażkę za porażką, zaczynasz mieć wątpliwości co do twojej wartości. No, bo przecież ci nie wychodzi! Starasz się jak potrafisz, a tu nic!
Pomyśl, może twoim przeznaczeniem wcale nie jest polityka, a na przykład misja nauczania, czy cokolwiek innego.
Każdy dostaje to, czego pragnie. Problem w tym, że zupełnie nie dbamy o swoje pragnienia. Z jednej strony mówię „chcę”, a z drugiej „nie potrafię” i „to się nie uda”. Co może z tego wyjść?
A jak myślisz? Zapewne coś pośredniego, coś nijakiego, coś, co będzie tylko drażniło, coś, co przyniesie ci rozczarowanie.
Nasze pragnienia i marzenia można porównać do ogródka. W każdym ogródku rosną piękne kwiaty, jak i paskudne chwasty. Problem w tym, że kwiaty nie urosną same, nie dadzą sobie rady bez naszej pomocy. Trzeba je podlewać i nawozić. Chwasty natomiast rosną same, panoszą się wszędzie, trudno je usunąć, psują cały wizerunek, zabierają wodę, pokarm i światło twoim kwiatom. By kwietnik mógł być kwietnikiem, musimy systematycznie usuwać chwasty.
Twoje życie jest dokładnym odbiciem twojej osoby. Twoja osoba, to wszystko, co składa się na to, kim jesteś. Jeśli w głębi serca jesteś wystraszonym dzieckiem, twój świat będzie najeżony niebezpieczeństwami, a inni będą cię krzywdzić. Jeżeli, gdzieś na którymś poziomie swojej świadomości uważasz, że życie to wojna, brutalna bijatyka wiedz, że za którymś razem „dostaniesz w pysk”, albo „nożem w plecy”.
Tworzysz swoje wnioski i prawdy na podstawie tego, co cię spotyka, miej świadomość, że to działa także w drugą stronę. Problemy, w które wierzysz, prawdy, które pielęgnujesz budzą do życia określone zdarzenia. Twój głęboki, podświadomy lęk budzi prawdziwe zagrożenie. Twoja irytacja i złość stawia na twojej drodze ludzi, którzy są aroganccy i agresywni. Twoje zwątpienie, jeśli w nie głęboko wierzysz obudzi zdarzenia, które będą je potwierdzać. Jeśli zaczniesz uciekać, pojawią się goniące cię potwory. Czasami jedno zdanie, wypowiedziane z głębokim przekonaniem, może zmienić to, co ci się przydarza.
Pamiętaj, życie pragnie abyś się spełnił jak najobficiej w dziedzinie, do której najlepiej jesteś przygotowany, w sposób, który cię nauczy tego, czego potrzebujesz i który da ci maksimum satysfakcji. Tyle tylko, że ty, zwykle, nie chcesz zaufać życiu, nie chcesz zaufać swojej wewnętrznej mądrości, nie chcesz oddać się we władanie twojej wielkiej wewnętrznej mocy. Mówisz, że sam wiesz lepiej a idziesz tam gdzie idzie stado. Wierzysz w to, w co wierzy stado. Tymczasem twoje marzenia usychają. Jeszcze przez jakiś czas coś w tobie krzyczy, coś rozdziera ci serce, jakiś wewnętrzny, nieopisany ból, nie potrafisz go nazwać, chcesz, by znikł, a kiedy znika, czujesz, że jesteś wypalonym wrakiem, skorupą, w której nie ma już nic. Tak właśnie współczesny świat, świat, który, z drugiej strony, daje tyle możliwości, tak właśnie ten świat łamie ludzi.
Ile razy słyszałeś słowa: „przestań bujać w obłokach, zejdź na ziemię”?
Jeżeli nie umiesz równo trzymać miotły, nie znaczy to, że jesteś do niczego. Przecież to śmieszne. Może nie jesteś stworzony do zamiatania? Może jesteś poetą? Pomyśl, ile stracisz próbując na siłę być dobrym zamiataczem. Może w tym czasie stworzyłbyś dzieło, które zainspirowałoby wielu ludzi?