piątek, 28 sierpnia 2020

18 kwietnia 2010

UCZESTNICZYMY W ZBIOROWEJ HISTERII.


Uczestniczymy w zbiorowej histerii, czymś w rodzaju halucynacji. Przypomina to trochę grę teatralną, dziwną grę, odbita w krzywym zwierciadle, karykaturalną i groteskową. Przy czym wszyscy udajemy, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, ę tak właśnie powinno być. Mimo iż mamy oczy zachowujemy się tak, jak byśmy ich nie mieli. Mimo iż mamy uszy, pozostajemy głusi. Mimo iż rozumiemy to, co się z nami dzieje, a raczej mamy świadomość tego, że nic nie wiemy, zachowujemy się jak banda głupców, błaznów. Uparcie, skrupulatnie zaprzeczamy prawdzie naszego istnienia, prostej prawdzie. Tworzymy szereg zasad, praw, sposobów postępowania niemających nic wspólnego z sensem naszego istnienia. Zachowujemy się jak zgraja dzikich zwierząt zamkniętych w ciasnej klatce. Jesteśmy gotowi pozagryzać się nawzajem, byleby tylko dowieść kto jest w tej klatce najważniejszy. Wspinamy się jedni po drugich, po ramionach, po karkach, byle wyżej, ale i tak nie wyjdziemy z tej klatki. Cokolwiek byśmy, w ten czy w inny sposób, nie robili, nie da nam to wolności, nie da nam prawdziwego szczęścia. Tego szczęścia, które może płynąć, jedynie z poczucia spełnienia, jedynie ze świadomości sensu swojego istnienia. Obraliśmy błędny kierunek, kierunek, który już na samym początku skazany jest na porażkę. Stworzyliśmy tak wiele małych, zastępczych pseudo szczęść, pseudo radości, pseudo miłości, iż wydaje nam się, że jesteśmy gatunkiem, który posiadł wszystko. Tymczasem jesteśmy bandą narkomanów, która zbiorowo, oraz indywidualnie od rana do wieczora wtłacza w siebie używki, mające odebrać nam ból samoświadomości. Wszystko to, co nazywamy dobrobytem, luksusem, dobrami cywilizacyjnymi, społecznymi, a więc prasa, Internet, radio, telewizja, a nawet książki, religie, nauka, wszystko to stosowane w nadmiarze, służy temu, by dać nam odlot, byśmy nie myśleli, nie czuli, nie widzieli, byśmy nie słyszeli tego wewnętrznego głosu. Ten głos przenikliwie krzyczy w nas, że coś jest nie tak, nie tak z nami, nie tak z tym, co robimy, że coś jest nie tak ze społeczeństwem, w którym żyjemy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz