czwartek, 6 sierpnia 2020

23 marca 2010

Bóg jest jeden.




Kościoły tracą wiarygodność. Wyznania tracą wiernych. Ci, którzy z założenia mieli być naszymi przewodnikami tracą autorytet. Świat idzie do przodu. Świadomość ludzka powoli się poszerza. Dziś nie da się ludziom wmówić starych doktryn, które przez setki, czy tysiące lat obrosły mchem zbędnych obrzędów, płytkich rytuałów. Dziś nie da się ludziom wmówić, że Bóg istnieje tylko dla jednej wiary, dla jednego kierunku myślenia. Ludzie się komunikują, informacja jest wolna, przenika cały świat. Dziś nie da się wmówić ludziom, że zbawienie jest tylko w jednym wyznaniu. Ludzie patrzą i coraz więcej widzą. Ludzie się uczą. Pasterze naszych dusz także są ślepi. Pasterze naszych dusz stracili orientację. Udają, że wiedzą dokąd iść. Mówią to, co każą im przełożeni. Mówią ciągle to samo, ciągle w ten sam sposób, jakby Świat zatrzymał się w średniowieczu. Mówią do nas jak do niewykształconych idiotów. Mówią do nas bez charyzmy, bez serca, bez przekonania. Pasterze naszych dusz, chcąc nas zatrzymać przy sobie, sami powinni stanąć przed Bogiem i przyznać, że zbłądzili.

Bóg jest jeden, dla wszystkich. Jego miłość ogarnia wierzących i niewierzących, muzułmanów, katolików, protestantów czy buddystów. Istnienia Boga nie trzeba zawile tłumaczyć, On objawia się we wszystkim, z czym się stykamy. Bóg jest stały, niezmienny i nie da się go wykorzystać do robienia prywatnych interesów. Jedynym Jego interesem jest miłość do wszystkich i właśnie to trzeba wiernym przekazać.

Nie przekażesz bliźniemu miłości, jeśli sam do niego nie będziesz jej czuł. Żadne słowa jej nie oddadzą. Mówiąc o niej a nie czując jej w sobie, będziesz tylko zwykłym hipokrytą. Hipokryzja, w jakimkolwiek kościele, jest najbardziej skutecznym narzędziem do tego, by tych wiernych odstraszyć.

Jeżeli chcesz przekonać wiernych do Boga, sam musisz oddać mu się bez reszty. Tu nie ma kompromisów. Chcesz być światłem to płoń.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz