Okazywanie miłości.
Dzisiejszemu człowiekowi brakuje autentyczności. Istnieje ogromny rozdźwięk pomiędzy tym, kim jesteśmy, co czujemy i czego naprawdę pragniemy, a tym, co kreuje nasza cywilizacja i społeczeństwo.
Człowiek, tak naprawdę pragnie przede wszystkim miłości, a co za tym idzie: szczęścia, uznania, poszanowania, zrozumienia, troski, opieki, przyjaźni, ciepła od drugiej osoby. Zdobywamy pieniądze nie tylko po to, by przeżyć, ale też po to, by zdobyć uznanie i podziw. Robimy karierę, by zdobyć uwielbienie i miłość. Zdobywamy dobra materialne, które wielokrotnie przekraczają nasze potrzeby po to, by poczuć swoją wartość, po to, by poczuć miłość, nie tylko innych, ale siebie samego – dla siebie samego.
Dzisiejsze społeczeństwo, cywilizacja wywiera na nas presję byśmy byli dobrymi specjalistami, byśmy dobrze wykonywali swoją pracę, swoją funkcję, byśmy nie powodowali tarć t tej wielkiej machinie.
By kochać siebie i innych nie potrzebuję do tego pieniędzy, majątku, dóbr materialnych. Miłość wypływa z nas, każdy ma jej cały ocean, zupełnie za darmo.
Problem nie leży w tym, że nie umiemy kochać... problem leży w tym, że tej miłości nie umiemy okazywać. W dzisiejszym społeczeństwie „nadmierne” okazywanie miłości odbierane jest jako słabość. Boimy się, że z chwilą, kiedy pokażemy, że pragniemy ciepła i zrozumienia ktoś natychmiast to wykorzysta i zada nam ból. Jednocześnie oznaki delikatności u innych staramy się wyszydzić wierząc, że w ten sposób sami poczujemy się bardziej wartościowi, bardziej kochani.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz