poniedziałek, 30 listopada 2020

15 września 2010

Środa


TWÓJ SUKCES I TWOJA PORAŻKA.


Twój sukces i porażka są już w tobie zapisane w postaci twojego potencjału. Twój sukces jest jak malutka roślina, którą możesz zniszczyć, ale też możesz wyhodować z niej potężne drzewo dające niezliczone owoce. Ty jesteś swoim sukcesem, ty sam, to najcenniejsza rzecz, jaką posiadasz. Musisz w to uwierzyć, czy chcesz, czy nie. Ty jesteś sukcesem, nawet jak nic nie zrobisz, bo żyjesz, możesz kochać i uszczęśliwić innych ludzi. Może siedząc i narzekając na swój los tracisz szansę podarowania komuś odrobiny szczęścia i radości.


niedziela, 29 listopada 2020

14 września 2010

Wtorek


Do końca.


Słowa

zatopione w marzeniach

świtem

zbudzą cię do życia,

śpiewasz

dźwiękiem fanfar

w mej głowie,

ciepłym echem

w mych uszach.

Jak noc

malowana

czarnym atramentem,

blaskiem gwiazd

odbitym w twych oczach,

tonę

w twych objęciach ciepłych,

zasypiam

w ramionach głębokich.

Tak niewiele

trzeba do szczęścia,

jedno słowo

milsze niż inne,

jeden oddech

drżącymi ustami

wypisany

na moich plecach.


Copyright J.G. 20.06.2003.

Wszelkie prawa zastrzeżone.


sobota, 28 listopada 2020

12 września 2010

Niedziela


CO W TWOIM ŻYCIU LICZY SIĘ NAJBARDZIEJ?


Jak myślisz, co liczy się najbardziej w twoim życiu? Co jest najcenniejsze? Praca? Dom? Szkoła? Rodzina? Koledzy? A może ty sam? Na czym się skupiasz? To ważne, bo, od tego zależy twoja ocena twojego życia i ciebie samego. Jedyną osobą, z którą jesteś całą dobę to ty sam. Jedyna praca, która naprawdę się liczy, to paca nad samym sobą. Najważniejsza szkoła to ta, którą udziela ci życie. Czego do tej pory się nauczyłeś? W którym miejscu jesteś? To, jak bardzo jesteś pojętnym uczniem w tej szkole, skutkuje tym, jak bardzo jesteś szczęśliwy, zadowolony, pewny siebie, otwarty, ile w tobie miłości i dobra. Codziennie spotykają cię zdarzenia, z których, jeśli się dobrze zastanowisz, możesz wyciągnąć bardzo cenne wnioski. Codziennie natrafiasz, na bardzo drobne, doświadczenia, które cię umacniają i ubogacają. Nie da się uniknąć bólu w życiu, ale możesz przetopić go w siłę, wiarę i nowe, lepsze spojrzenie na to co cię do tej pory spotkało.


piątek, 27 listopada 2020

10 września 2010

Piątek


MYŚLISZ, ŻE TWOJA ŻONA…


Myślisz, że twoja żona, mąż, matka, ojciec, chłopak, czy dziewczyna cię zbawi? Patrzysz na nich jak w obrazek i wierzysz, że wystarczy ich kochać i zdać się całkowicie na ich łaskę, przewodnictwo, zdanie. Myślisz, że wystarczy zaufać swoim bliskim i oni poprowadzą cię najlepszą dla ciebie ścieżką? Mylisz się. Za twój los jesteś odpowiedzialny wyłącznie ty. Możesz brać pod uwagę zdanie tych, których kochasz, ale nie możesz od nich wymagać, by dbali o twoje szczęście. Może zdarzyć się tak, że są oni przyczyną twojego błogostanu, ale nie może być tak, że obarczasz ich winą za brak ważnych decyzji w twoim życiu. To ty, nikt inny, jesteś kierowcą tego pojazdu i jeśli wpadniesz na jakieś drzewo, to skutki tego spotkania odczujesz przede wszystkim ty. Dlaczego wtedy winą za to obarczasz cały świat wokół ciebie?

Każdy człowiek żyje po to, by odkryć swoje talenty, swoje powołanie i zacząć je realizować. Każdy człowiek ma przynajmniej jeden talent. Każdy człowiek ma predyspozycje do realizacji swojej misji życiowej. Masz za zadanie znaleźć odpowiednie środki, narzędzia i materiały do realizacji swojej misji. Misja tobie przeznaczona nigdy nie przerasta twoich możliwości. Twoja prawdziwa droga życiowa, twoje powołanie, jeśli będzie dobrze realizowane, zapewni ci spełnienie, poczucie wartości i szczęścia. Jeżeli w tej chwili czujesz się nieszczęśliwy i niespełniony, znaczy to, że nie zmierzasz swoją drogą. Im bardziej czujesz się źle, tym dalej jesteś od swojego powołania.


czwartek, 26 listopada 2020

09 września 2010

Czwartek


TROCHĘ EGOIZMU


Trochę egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Umiarkowany egoizm jest potrzebny do zachowania dobrej kondycji życiowej. Nie musisz zawsze stawiać siebie na szarym końcu kolejki w życiu. Ważni są koledzy, ważna jest rodzina, ważna jest praca, ważny jest dom, ważne jest dbanie o innych, ale najważniejszy jesteś ty sam. Bo jeśli ciebie nie będzie, nie będzie komu już dbać o te wszystkie rzeczy, które uważasz za ważne. Na co się komu zda martwy bohater, nawet najwspanialszy? Jeżeli wierzysz w ideały i chcesz poświęcić im swoje życie, to rób to tak, by twoje ciało, umysł i duch były w jak najlepszej kondycji. Nic nie zdziałasz, nawet w najwspanialszej sprawie, jeżeli będziesz niewyspany, zestresowany, zalękniony, chory, czy przepracowany. Chcesz uzdrawiać świat, zacznij uzdrawiać siebie. Pracuj, ucz się, pomagaj, dawaj siebie innym, ale w taki sposób, by nie odbywało się to kosztem twojego zdrowia, czy to fizycznego, czy psychicznego. Najważniejszą osobą w twoim życiu jesteś ty sam. Koledzy odejdą, rodzina rozjedzie się po świecie, praca zostanie zmieniona, ale siebie samego nie zmienisz na lepszy model, od siebie nie uciekniesz, bo coś zacznie źle pracować. Niech inne sprawy będą w twoim życiu, ale pamiętaj, że to o siebie masz troszczyć się w pierwszej kolejności.



środa, 25 listopada 2020

08 września 2010

Środa

 

Nic

tak jak ty

kawa z mlekiem

na śniadanie

i modlitwa

mała

twój przystanek

pod krzakiem

porzeczki

śnić

serce wielkie

jak balon

pękło

palma odbiła

nie wyszło

bzdurny

skrawek papieru

zaprasza po co?

i tylko słowa

nie liczą się

w tym wierszu

popatrz uważnie

co widzisz?

nic?


Copyright J.G. 11.10.2004.


Wszelkie prawa zastrzeżone.


wtorek, 24 listopada 2020

07 września 2010

Wtorek


Odkąd, jako zwierzęta zeszliśmy z drzew, odkąd zyskaliśmy coś, co nazywa się samoświadomością, zaczęliśmy sobie zadawać pytanie: „Po co żyję?” Na początku było to tylko proste pytanie, ale jednak pchnęło ono nas do poszukiwań. Wprawiło w ruch machinę rozwoju cywilizacji. Z czasem te poszukiwania rozgałęziły się, rozbudowały, powstały różne dziedziny nauki, ale jeżeli bliżej się zastanowić, to wciąż każda z tych dziedzin poszukuje odpowiedzi na to samo pytanie: Po co jesteśmy? Po co to wszystko? Obecnie mamy samoloty, statki kosmiczne, samochody i kuchenki mikrofalowe, ale wciąż na to jedno pytanie nie znamy odpowiedzi. W tym jednym wszyscy jesteśmy tacy sami: samotni, wystraszeni i zagubieni. Prowadząc swoje własne poszukiwania doszedłem do wniosku, że ta samotność i zagubienie znika z chwilą naszego działania. Kiedy zaczynam rozwijać swoje talenty i ofiarowywać je ludziom, bezsens życia znika. Określając swój cel i niezmiennie zmierzając do niego, moje życie staje się pełne i jasne. Rozumiem, że sens jest w nas. Nie w życiu, ale w tym, co potrafię z tym życiem zrobić.


poniedziałek, 23 listopada 2020

06 września 2010

Poniedziałek


ŻYCIE - ILE ZDOŁAM GO ZATRZYMAĆ?


Wiatr po niebie gna ciemne chmury, a ja stoję i patrzę jak płyną. Przemija czas, przemijają lata, przemija życie, lecz czy mogę się nad tym zastanawiać? Czy mam takie prawo? Nie wiem. Nie wiem, czy potrafię żyć. Nie wiem, czy jestem we właściwym miejscu.

Nie ma innej rzeczywistości, niż ta, która jest teraz, ta, której doświadczam więc nie ma gzie uciec. Muszę brać z niej to, co najlepsze to, co najwspanialsze, bo życie przemija, bo życie wciąż upływa i zostało mi go tyle, ile zdołam go zatrzymać w swoich rękach. W swoim sercu. W sowiej duszy.

Wszyscy w końcu odejdziemy i zostaną po nas kolejne pokolenia. Nas już nie będzie, nie będziemy mieli wpływu na to, co się dzieje tutaj. Ten wpływ mamy jedynie teraz. Teraz możemy działać. Teraz żyjemy, teraz czujemy, czujemy co dobre, co złe, czujemy, co trzeba zrobić, by świat był lepszy, by świat był wspanialszy. By wszystkim żyło się szczęśliwiej.



niedziela, 22 listopada 2020

05 września 2010

Niedziela


ZAWSZE SZUKAM


Zawsze szukam swojej drogi w życiu. Zawsze idę przed siebie, choćby droga była długa i kręta. Zawsze mam nadzieję, że dojdę do końca, choćbym dzień w dzień błądził. Nigdy się nie podaję, bo wiem, że to nie ma sensu, bo walka wciąż trwa. Idę co dnia przeznaczoną mi drogą i staram się robić to, co najlepsze, to co najlepiej potrafię, by moje życie miało największy sens, by moje życie miało najgłębszy cel. Jestem podróżnikiem, czy tego chcę, czy nie. Żyć, to jest mój cel, żyć jak najlepiej, żyć całym sobą, żyć, choć nie wiem jak, żyć, choć to takie trudne.

Szukam miłości w każdym człowieku, szukam dobra we wszystkim, co mnie otacza, we wszystkim, co spotykam na swojej drodze. Tak naprawdę zawsze szukam siebie, a może i Boga w sobie. Szukam tej siły, która wszystko łączy i spaja w jedną całość. Szukam siły, która nadaje temu wszystkiemu sens.

Szukam ludzi, którzy myślą i czują podobnie. Szukam ludzi, by iść razem z nimi, by iść razem, obok siebie, bez narzucania swojej woli, bez nakazów i siły, ale dlatego, że wszyscy chcą iść w tym samym kierunku, że wszyscy chcą szukać, szukać tego, co najlepsze w sobie i winnych ludziach.

Czas płynie, wszystko się ziemna. Granice przestają istnieć, zabierzmy się razem.


sobota, 21 listopada 2020

02 września 2010

Czwartek 


JEŻELI MASZ CEL…


Jeżeli masz jasno wyznaczony cel w życiu, łatwiej jest ci znosić codzienne problemy. Jeżeli wiesz dokąd zmierzasz, wszystkie drobne potknięcia traktujesz jak nieunikniony czynnik twojej drogi. Patrzysz daleko przed siebie i widzisz perspektywę drogi, jej zakręty i serpentyny, które w końcu doprowadzą cię tam, dokąd zmierzasz. Widzisz wyboje starasz się je omijać, ale jeśli któryś zaliczysz nie robisz z tego wielkiej tragedii. Ot, po prostu coś na chwilę zachwiało mają równowagą. Kiedy masz cel jesteś silniejszy, bardziej twórczy, zdecydowany, pewny siebie. Kiedy masz cel jesteś bardziej zadowolony z życia. Nawet jeśli ten cel jest daleki to daje ci taką moc, jakiej nie da ci nic innego. Cele mogą być różne, ważne by były twoje i tylko twoje. Cel musi być na tyle wieki, by mógł cię inspirować i zmuszać do wysiłku, by go osiągnąć, ale na tyle bliski by był choć trochę realny. Wyznacz cel i zmierzaj do niego. Każda rzecz zrobiona w celu jego realizacji będzie ci pomagała znosić codzienne trudności.


piątek, 20 listopada 2020

01 września 2010

Środa


NIE MA NIC GORSZEGO OD FANATYZMU.


Nie ma nic gorszego od fanatyzmu. Nie ma znaczenia, jaka to religia, czy wyznanie, nie ma znaczenia, czy jest to fanatyzm polityczny, czy jakikolwiek inny. Fanatyzm zawsze pozostaje fanatyzmem. Człowiek fanatyczny jest zaślepiony swoimi przekonaniami, nie dopuszcza do siebie myśli innych, niż te, które są zgodne z jego przekonaniami, chociażby oponent wykazał, że jego zdanie jest prawdziwe i uznawane przez całą resztę. Często takiemu człowiekowi wydaje się, że jest charyzmatyczny i ma wielką misję do spełnienia. Prawda jest taka, że charyzma i fanatyzm to dwie różne rzeczy.

Człowiek charyzmatyczny zawsze jest otwarty na zdanie innych i nie krytykuje go, dopóki nie wysłucha i nie zrozumie, a i wtedy robi to bardzo rzadko. Fanatyk jest jak pies podwórkowy, który stoi i szczeka na wszystkich, którzy czują i myślą choć trochę inaczej niż on sam i jemu podobni. W obecnym świecie jest za dużo fanatyzmu i hipokryzji, a za mało prawdziwej charyzmy. Dlatego tak wielu  ludzi odchodzi od religii, szukając własnej drogi. Dlatego tak wielu ludzi popada w nałogi. Dlatego tak wielu ludzi popełnia samobójstwa.


czwartek, 19 listopada 2020

31 sierpnia 2010



Wtorek


CZEGO NAUCZYŁY MNIE TRUDNE SYTUACJE ŻYCIOWE?


Jestem silniejszy niż mi się wydaje,
nie tak łatwo mnie zniszczyć, potrafię znieść więcej i wyjść bez szwanku z trudniejszych sytuacji, niż mi się wydaje, nie wszystkie życiowe tragedie mnie zabijają, choć czasami może wydawać się inaczej, mogę stracić wszystko, ale nadal mam pełny pakiet, bo najcenniejsza rzecz, którą mam to ja sam, dopóki żyję mogę zbudować wszystko od nowa, przegrany jestem tylko wtedy, kiedy sam tak uznam.


środa, 18 listopada 2020

30 sierpnia 2010

Poniedziałek


Kim jestem? 


Tonę

W oceanie wyobrażeń,

Ogarnia mnie nurt

Myśli lekkich, ciepłych,

Jak letni powiew wiatru,

Pełnych dotyku objęć świeżych.


Przebieram 

Rękoma bezradnie,

Bez pośpiechu, naiwnie.

Bez pomocy a płynę.


Wlewa się we mnie

Bezmiar nieba,

Nieskończenie wysoki

I wolny.


Pluszczą

W mej głowie

Jasne promienie,

Spragnionych oszołomień.


Małą wysepką jestem

Pośrodku fal istnienia,

Małym chłopczykiem,

Co mierzy stopą kałuże,

Co puszcza łódeczki

W strumyku

I patrzy gdzie zmierzą.


Małym odkrywcą jestem,

Badaczem, niedowiarkiem.



Copyright J.G. 06.10.2004.

Wszelkie prawa zastrzeżone.


wtorek, 17 listopada 2020

29 sierpnia 2010

Niedziela


IDŹ 


Walczysz nie z jakimś wrogiem zewnętrznym, ale z samym sobą, z własnymi słabościami, z własną niemocą, z własnym lękiem i zwątpieniem. Walczysz z niską samooceną. W tym sensie jesteś żołnierzem.

Ale jesteś też odkrywcą. Odkrywasz granice swoich możliwości, odkrywasz nowe pokłady swojej osoby, jak obce wyspy. Odkrywasz swoje talenty i wprowadzasz je w życie. Tak przynajmniej powinieneś.

Jesteś też badaczem i naukowcem, który uważnie obserwuje to, co się wokół niego dzieje, skrzętnie notuje w swojej pamięci, wyciąga wnioski i uczy się na swoich doświadczeniach.

Jesteś także architektem i budowniczym. Codziennie, godzina po godzinie budujesz swoje życie i od ciebie tylko zależy, jak mocna będzie to konstrukcja.

Chociaż twoja walka nie jest łatwa i czasami upadasz, chociaż czasami gubisz się w labiryncie ludzkich możliwości, chociaż czasami mylisz się w swoich ocenach, chociaż czasami budowla twojego życia wali się w ciągu jednej chwili, chociaż czasami musisz cofnąć się o dwa kroki, by zrobić ten jeden do przodu, to nie przerywaj swej walki, swej podróży, swej pracy, swej budowy, bo nie będziesz miał innej szansy, nikt nie zamieni ci twojego życia na lepsze. Możesz zrobić to tylko ty, tylko ty, swoim wysiłkiem i wiarą we własne możliwości i tym codziennym marszem, marszem, który w dłuższej perspektywie musi przynieść efekt. Wszystko zależy od ciebie, od twojej sumienności, systematyczności i wytrwałości. To nie jest wyścig sprinterów, ani szczurów, jak wolisz, to raczej mozolne wspinanie się pod górę. Jeżeli codziennie pokonasz choć jeden stopień, w końcu dojdziesz na któreś piętro. I nie chodzi o to, by wejść na to ostatnie, chodzi o to, by jutro być wyżej niż dziś, chodzi o to, by w ogóle iść, iść do przodu. Chodzi o to, by nie kręcić się w kółko i udawać, że wszystko jest w porządku.

Wiem, że dużo czytasz, szukasz, gdyby tak nie było, nie dotarłbyś tu. Wiedz jednak, że żadne poradniki nie będą miały żadnej wartości, jeśli nie zastosujesz ich w swoim życiu. Stworzą tylko mętlik i rozczarowania. Musisz najpierw zapytać sam siebie, czego tak naprawdę chcesz? Dokąd chcesz zmierzać? Co chcesz ze sobą zrobić?

Zgadza się, twój potencjał na przyszłość, to twoja wiedza i umiejętności. Nigdy nie wiesz, w jakim stopniu i w jaki sposób wykorzystasz to, czego się dzisiaj nauczyłeś. To tak, jak z prawem jazdy. Wiesz jednak, że ono znacznie zwiększa twoje możliwości zarówno na rynku pracy, jak i w życiu codziennym. Każda wiedza daje ci szanse na lepsze życie, ale musisz zacząć sam działać. Cuda zdarzają się tylko tym, którzy sami coś robią. Nie jest ważne ile błędów popełnisz. Tylko nie popełniaj tych samych na okrągło. Nie jest ważne, że dzisiaj nie wiesz, jak coś zrobić, jutro nie musi być tak samo. Więc czytaj, ucz się i stosuj to w swoim życiu. Wyznacz cel i codziennie do niego zmierzaj. Wyznacz priorytety, podejmuj takie decyzje, które są dla ciebie najkorzystniejsze. Wybieraj tylko tych mistrzów, którzy cię budują i dodają ci sił. Idź, tylko nie zatrzymuj się na długo.


poniedziałek, 16 listopada 2020

27 sierpnia 2010

Piątek


Nie będę trawą


Nie będę trawą,

Co leży pokotem:

Bierna, nieśmiała,

Głupia niemocą,

Niewspółmierna celem,

Martwa!


Rzucam marzenia

Garścią o ścianę,

Głodne, łakome!


Przylgnęły do mnie

Struny napięte

Snów, co mi grają!


Nie ma mnie

W źdźbłach gołych,

Pustym posłowiu,

Domu, co trosk

Zamknięte okna

Płaczą o miłość,

Co drzwi wyrwane

Nie chronią serca!


W śmierci nie ma mnie

I mokrej trawie!


niedziela, 15 listopada 2020

26 sierpnia 2010

Czwartek


Kawałek mojego raju. 


Niebo kłania się drzewom,

A drzewa śpiewają

Srebrzystych kropel rzeką.

Niosą ocean spojrzeń,

Mglistych westchnień aniołów.


Szeptem wieczornych spowiedzi,

Sumień zaspanych,

Samotnych ludzkich uniesień,

Z wilgotnej ziemi wyrwałem,

Drżącymi rękami wyniosłem

I jestem.


Widzę

Oczami pełnymi troski,

Pełnymi nadziei i marzeń

Wypracowany kawałek 

Mojego raju.





Copyright J.G. 02.07.2003.

Wszelkie prawa zastrzeżone.


sobota, 14 listopada 2020

25 sierpnia 2010

 Środa


Podpisać życie


Myślę…

Problem w tym,

że leżę

pomiędzy

prawą a lewą

stroną przestrzeni.

Ponurym mędrcom

wiary dać nie chcę.

Wszyscy kłamią.

Za tym murem

nic nie ma.

Choć z drugiej strony… 

obfity staw 

pełny mokrych plam

akwarelą

zauroczył me oczy.

Więc… 

mogę być w błędzie.


Wolność pływa

niczym dziwne kijanki

po błękitnym niebie,

a ja 

pośrodku prawd,

sam,

z sumieniem

na szubienicy.


Wiem, że czas

podpisać życie

koślawym autografem.



Copyright J.G. 2005


Wszelkie prawa zastrzeżone.


piątek, 13 listopada 2020

24 sierpnia 2010

Wtorek


Życie pod stopami


Widziałeś liść z bliska?

Dotknąłeś go kiedyś 

czułymi palcami?

Nie?

To nie wiesz czym jest życie.


Gładziłeś pnie drzew

o grubej korze,

chropowatej i suchej?

Tak?

To czułeś jak płynie

w nich krew.


Ściągam buty, choć to miasto,

czuję trawnik pod stopami,

taki zwykły, a doświadczam

Miłości.


Copyright J.G. 2005


Wszelkie prawa zastrzeżone.