poniedziałek, 10 sierpnia 2020

27 marca 2010



ZAWRÓĆ.


Nie czujesz się najlepiej? Odczuwasz ciągły niepokój? Martwisz się niezapłaconymi rachunkami, kredytami zaciągniętymi w bankach? Nie wiesz, czy starczy ci od pierwszego do pierwszego, czy starczy na zrealizowanie wszystkich zobowiązań, opłacenie czynszu, telefonu, energii elektrycznej? Czy twój lęk narasta? Czy dzień w dzień nie daje ci spokoju? Czy czujesz, że praca, którą wykonujesz nie jest w stanie zabezpieczyć ci dostatniego bytu? Czy pracujesz ponad siły, bierzesz nadgodziny, a i tak ciągle brakuje pieniędzy, ciągle jesteś pod kreską? Czy czujesz, że przegrywasz ten wyścig z życiem, ze społeczeństwem? Czy nie masz dosyć codziennego zrywania się w środku nocy, by dojechać do twojej firmy? Czy nie masz dosyć pracy, która nie daje ci zadowalających dochodów?

STOP!!! Zatrzymaj się i spójrz na siebie! Spójrz na swoje życie, bo ono do ciebie krzyczy. Twoje życie krzyczy poprzez te wszystkie wydarzenia, że nie tędy droga. Zawróć. Po prostu zawróć.

Jeśli czujesz, że wykonujesz pracę znacznie poniżej swoich możliwości, to znak, że powinieneś ją zmienić. Jeżeli czujesz, że stać cię na coś więcej, to znak, że jesteś skazany na sukces. Masz talent, możesz osiągnąć bardzo wiele, a pracujesz za „psie pieniądze”. To dlatego czujesz dyskomfort. Nigdy nie zaznasz spokoju, dopóki nie zaczniesz robić tego, do czego jesteś powołany. Zrozum, te kopniaki od życia, to kompas, który cię prowadzi. Im dalej jesteś od swojego celu, tym gorzej się czujesz. Jeśli ty sam tego nie zmienisz, nie zmieni tego nikt inny. Jesteś prowadzony jak po nitce do twojej samorealizacji. Jeżeli odczuwasz ciągły brak pieniędzy, to znaczy, że jesteś powołany do ich pomnażania i musisz to robić. Nie dla samych pieniędzy, być może jest to tylko niezbędne narzędzie do osiągnięcia innego, ważniejszego celu.

Jeżeli umiesz malować – maluj. Maluj i zarabiaj na tym. Jeżeli umiesz śpiewać – śpiewaj. Śpiewaj całym sercem i pomnażaj swój portfel. Jeżeli umiesz pisać – pisz. Pisz wspaniale książki i niech przynoszą ci one godziwy dochód. Nie ma nic zdrożnego w pieniądzach uczciwie zarobionych, są one bowiem wyrazem twojego talentu i podziękowaniem za niego ze strony społeczeństwa. A talent przecież dostałeś od Boga. To, że ciągle ci się nie udaje, jest wynikiem przekonania, że pieniądze są złe. Zmień to. Wiem, że nie jest to łatwe, ale to podstawa. Twoje pieniądze to ty, to wyznacznik twojej wiary w siebie, w swoje możliwości, to wyznacznik twojej otwartości w stosunku do życia i do świata.

Uświadom sobie jedną rzecz: pieniądze  na tym świecie są jak krew w organizmie, to one przenoszą energię. Pieniądze, to tak naprawdę symbol i nic więcej. Pieniądze to przecież twoja praca, twój talent, twoje zdolności, umiejętności, twoja wiedza. Pieniądze to też twoja miłość, bo możesz się nią za ich pomocą dzielić, dając tym, którzy potrzebują. Pieniądze to wreszcie nasz cały świat przedstawiony w postaci cyfr dających się przeliczyć i zsumować. Przecież wszystko, no prawie wszystko, ma swoją wartość, którą można wyrazić w postaci gotówki. Pieniądze to forma wymiany tego, co posiadamy na to, czego potrzebujemy.

Bez pieniędzy nie zbudujesz szpitala, bez pieniędzy nie pomożesz bezdomnym, ani też swojej rodzinie.

Jeżeli będziesz realizował swój talent, i pokażesz to światu, świat zwróci ci wszystko w dwójnasób, w postaci pieniędzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz