W kroplach wody.
Spadam w kroplach wody
na ziemię.
Wsiąkają we mnie łzy nieba
potokiem.
Czuwam.
W źdźbłach trawy się wspinam
jak ślimak.
Nie wiem
jak deszczu korowód zatrzymać.
Zresztą
nieważne jak spadnę.
Pod liściem
zawsze jest mokro.
Niepokój
utopię we łzach
oparów i mgieł porannych.
Jak
cegła po cegle zbudować
dom wnętrza - jaskinię moralną?
Jak zasnąć
spokojnym sumieniem
i świat swej rzece zostawić?
Już nie wiem.
Napisałem 6 października 2004 r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz