piątek, 21 sierpnia 2020

7 kwietnia 2010

W kroplach wody.


Spadam w kroplach wody 

na ziemię.

Wsiąkają we mnie łzy nieba 

potokiem.

Czuwam.

W źdźbłach trawy się wspinam

jak ślimak.

Nie wiem

jak deszczu korowód zatrzymać.

Zresztą 

nieważne jak spadnę.

Pod liściem

zawsze jest mokro.

Niepokój 

utopię we łzach

oparów i mgieł porannych.


Jak 

cegła po cegle zbudować

dom wnętrza - jaskinię moralną?

Jak zasnąć

spokojnym sumieniem

i świat swej rzece zostawić?

Już nie wiem.


 Napisałem 6 października 2004 r.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz