Moje lato
Śmiechem jak deszczem
kroplami nieba w trawie
obmywam duszę słowami wiersza
na wietrze.
Płynie lato w mej głowie,
pokrzywą się chwieje
między pniami trwania.
Ostatnim śpiewem,
świergotem, szelestem
szepcze w mym sercu radość.
Zwiastunem lenistwa,
beztroski, dostatku,
w marzeniu misternym go widzę.
Czerwonym kocyku pod gruszą
i w chmurach co płyną westchnieniem
oddając mi duszę.
Płynie lato w mym sercu,
jak ciepły strumień,
obmywa mi stopy bose,
pieści me oczy nadzieją,
pewnością jutra i życiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz