wtorek, 11 sierpnia 2020

28 marca 2010

 

 

Moje lato


Śmiechem jak deszczem

kroplami nieba w trawie

obmywam duszę słowami wiersza 

na wietrze.


Płynie lato w mej głowie,

pokrzywą się chwieje

między pniami trwania.

Ostatnim śpiewem,

świergotem, szelestem

szepcze w mym sercu radość.


Zwiastunem lenistwa,

beztroski, dostatku,

w marzeniu misternym go widzę.

Czerwonym kocyku pod gruszą

i w chmurach co płyną westchnieniem

oddając mi duszę.


Płynie lato w mym sercu,

jak ciepły strumień,

obmywa mi stopy bose,

pieści me oczy nadzieją,

pewnością jutra i życiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz