WYDAJE CI SIĘ, ŻE ŻYJESZ.
Wydaje ci się, że żyjesz, lecz nie żyjesz naprawdę. Jesteś jak zombi, nieświadomy prawdziwego stanu rzeczy. Wydaje ci się, że to, co robisz jest ważne, a tak naprawdę jest to tylko element tego, co ma odwrócić twoją uwagę, od rzeczy najbardziej istotnych. To, w czym upatrujesz sensu, nie ma najmniejszego znaczenia. To, co najbardziej bagatelizujesz jest sensem. To, co wydaje się najbardziej oczywiste jest sensem. Sensu nie widzisz, sensu się boisz, sensu nie rozumiesz. Z prawdziwego sensu się śmiejesz. Robisz wiele rzeczy nie wiedząc po co. Twoje plany życiowe są jak domek z kart, krótkowzroczne, kruche, nietrwałe. Śnisz snem cywilizacji, bezpiecznym snem rozwiniętej technologii, snem dobrobytu zachodniego świata. Odgrodzony od tego co prawdziwe murami swojego domu, ekranem telewizora, bezmyślnie powtarzanymi schematami, poglądami, nie swoimi, lecz innych ludzi, i kiedy nagle staje się coś, co przerasta twoje wyobrażenie, doznajesz szoku. Jak to możliwe?
Wszystko, co dzieje się wokół ciebie, następuje według ściśle określonych prawd, zasad, tylko ty ich nie rozumiesz. Nigdy się ich nie uczyłeś, nigdy się nad nimi nie zastanawiałeś. Przypatrz się uważnie światu, przypatrz mu się jeszcze raz, szeroko otwartymi oczami! On nie jest i nigdy nie był taki jak ci się wydaje. Od jak dawna żyjesz w złudzeniach? Czy trzeba tragedii, by cię z nich obedrzeć? Obudź się! Sen, w którym się znajdujesz możesz przerwać w każdej chwili. Nie chodzi o to, że będziesz wiedział wszystko, ale o to, że będziesz wiedział dokąd iść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz