Paranoja istnienia. Kiedy stałem nad przepaścią.
czwartek, 9 lipca 2020
22 lutego 2010
Rano.
Rano będę głodny
Życia.
Zbudzę się
Jak dzień po dniu.
Jak zwykle
Opowiem Ci sen.
Powiem Ci
Ile waży uśmiech.
Rano zbudzę się
Ponownie, nieśmiało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz