sobota, 18 lipca 2020

4 marca 2010

CZEMU MA SŁUŻYĆ MOJE ŻYCIE?

Każdy człowiek powinien zastanowić się nad zasadniczym zagadnieniem: „Czemu ma służyć moje życie. Nie jego wycinek, ale jego całość.  Jaki charakter chcę mu nadać? Co chcę sobą reprezentować? Czemu chcę się poświęcić?”. Następnie powinien przyjąć pewne wartości wypływające z podjętej decyzji i konsekwentnie się ich trzymać. Jest to droga prowadząca do trwałego szczęścia i zadowolenia.
Nasza cywilizacja przypomina dobrze zorganizowane mrowisko. Większość ludzi wykonuje przydzieloną im funkcję bez zadawania jakichkolwiek pytań. Jest to działanie mechaniczne. Ilu jest obywateli, którzy ośmielają się podać w wątpliwość system, w którym żyją? Obecnie w większości krajów cywilizowanych panuje przekonanie, że jeżeli coś jest powszechnie uznawane, to znaczy, że jest prawdziwe. W ten sposób unika się dyskusji o sensowności systemu, uznając go za coś zupełnie naturalnego, a przecież system stworzyły omylne jednostki. Ten system mógł się bardzo dobrze sprawdzać kilkadziesiąt lat temu, ale czy koniecznie musi się on sprawdzać obecnie? Czy ludzkość nie dojrzała już do stworzenia czegoś lepszego?
Większość obywateli pracuje dla mrowiska usprawniając jego działanie, podnosząc ogólny poziom życia. Czy oznacza to, że tym samym, zwiększają oni poziom szczęśliwości i spełnienia każdej jednostki z osobna? Wydaje się, że czasami jest zupełnie odwrotnie. System coraz bardziej się komplikuje, jest coraz mniej przejrzysty i zrozumiały, jego podstawy są coraz bardziej kruche. Człowiek jako istota zwierzęca, wywodząca się ze środowiska naturalnego, stopniowo zostaje od niego  co zraz bardziej oderwany: fizycznie, psychicznie i duchowo. Wciśnięty w ciasny garnitur współistnienia, czuje się coraz bardziej odizolowany, wyobcowany. Dodatkowo wszelkie dobra i rozrywki oferowane przez cywilizację bardzo skutecznie zamazują prawdziwy obraz sensu istnienia.
Pracujemy, bawimy się, rozmnażamy nie zadając zbędnych pytań. W ten sposób pozbawiamy się możliwości wyboru, stajemy się bezwolnymi robotami i na dodatek obrażamy się, gdy ktoś używa takich porównań. Żyjemy w permanentnym złudzeniu, które nazywamy rzeczywistością XXI wieku. Wszyscy jednak podświadomie podejrzewamy, że jest inaczej. Jednak to „inaczej” jawi się nam jako kompletna pustka, jest czymś przerażającym.  Nie bójmy się używać naszej wyobraźni, słuchać wewnętrznego głosu, zadawać niewygodnych pytań, może wtedy wyłoni się naszym oczom kompletnie inny obraz Świata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz