Byłoby prościej.
Oto dziś
zamknęła się
krawędź równania.
Otwartych oczu dzień
jest cały rozpięty.
Skoro ma być
jak jedwab cienki
byłoby prościej objąć
złączyć sobą nicość,
poczuć sens oddechu na kwiatach,
niż płakać,
płakać i wyć jak wiatr posępny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz