Czy ktokolwiek z ludzi wie, dokąd zmierza? Jesteśmy zatraceni w swoich małych celach. Idziemy przed siebie prosto, beznamiętnie, bezosobowo. Jesteśmy jak ławica ryb: poruszamy się w tym samym kierunku, z tą samą prędkością, staramy się na siebie nie wpadać. Jest dobrze, jest O.K., jednak żadna z owych ryb nie ma pojęcia, w jakim kierunku płynie cała ławica. To podstawowe pytanie, a pozostają jeszcze inne. Czy ławica musi płynąć? Dlaczego znalazła się w oceanie? Czy postać ryby jest dla niej właściwą? Co jest poza oceanem?
Wariactwo?
Może nie. Być może okaże się, że wszystko, co robisz, kim jesteś, co sobą reprezentujesz, nie ma sensu. Być może okaże się, że wszystkie twoje zabiegi, starania, wysiłek, że wszystko to poszło na marne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz