niedziela, 7 czerwca 2020

21 stycznia 2010

Kropla po kropli

Powoli jak deszcz
Wypełnia mnie
Jedność w całości.
Kropla po kropli
Płynie przez duszę
Przenika jak mgła
Wilgotnym dotykiem zabiera.
Cisza wielka jak łąka
Drży i opada bez szans
Bez cienia, bez słowa umyka.
Już jest, choć dawno znikła.
Jak blask księżyca
W lustrze odbity
Bez słowa spowita. 
Już nie ma już drzew
I burza ucichła
Woda wciąż płynie, 
Lecz mnie już brak.
Jest tylko cisza,
Brzask i wiatr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz