Wszystko jest subiektywne do tego stopnia, że nawet nie wiem, czy to, co widzę, jest takie, jakie widzę. Nie wiem, czy mój umysł postrzegając rzeczywistość, widzi ją choćby trochę zbliżoną do oryginału. Być może jest tak, że nie ma żadnej rzeczywistości, że jest ona kreowana przez obserwatorów. Gdyby nie było nikogo, kto mógłby ją podziwiać, gdyby nie było nikogo, kto mógłby stwierdzić jej istnienie, jaki były sens by była? Może nie byłoby nic?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz