środa, 20 maja 2020

3 stycznia 2010

Żaden stan społeczny nie zagwarantuje ci poczucia pełnego komfortu, spełnienia życiowego, czy całkowitego poczucia bezpieczeństwa. Kiedy brakuje pieniędzy, martwisz się niezapłaconymi rachunkami, niedostatkiem i tym jak zdobyć środki na utrzymanie siebie i rodziny. Kiedy z kolei masz mnóstwo pieniędzy, prześladuje cię myśl o ich utracie, o tym jak je bezpiecznie ulokować. Ciągle walczysz o utrzymanie się na szczycie drabiny, żyjesz w ciągłym stresie. 
O co w tym wszystkim chodzi? Ano właśnie o to, że biedny i bogaty żyje tymi samymi problemami. Ci ludzie różnią się tylko ilością zer na koncie. Nie moa czegoś takiego jak pełne poczucie komfortu życiowego. Przynajmniej nie tak, jak rozumie to większość ludzi. Żadna pozycja życiowa nie zapewni pełnego zdrowia, miłości szczęścia. 
W pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że te rzeczy leżą poza zasięgiem twojego portfela. Nie trzeba być geniuszem, aby zobaczyć, jak świat jest skonstruowany. Zarówno bogaci jak i biedni umierają. Można powiedzieć, że każdego czeka dokładnie ten sam los. Choroby nie omijają ani jednych, ani drugich. Oczywiście jeśli masz pieniądze, możesz odciągnąć ten moment nieco dalej, ale i tak w końcu pani z kosą cię dopadnie. 
Wszystko kiedyś się kończy. Życie też. Nikt nie uniknął jeszcze starości. Może kiedyś to się uda, ale jak na razie nie wynaleziono na nią lekarstwa. W takim razie co jest ważne?
Chodzi o to, że sens życia nie leży w gromadzeniu dóbr. Nie idzie w parze z bogactwem i biedotą. Nie ma takiej możliwości. W ten sposób tego nie zdobędziesz. 
Ludzie reprezentują dwie skrajne postawy. Z jednej strony pieniądze, samochody, konta bankowe, luksus, dobrobyt, ciągłe pomnażanie, zdobywanie, a drugiej wstręt do wszystkiego, co bogate, wewnętrzne pragnienie posiadania, ale zewnętrzna negacja i łączenie tego z czymś złym. Zapomnij, żadna z tych postaw nie zbliży cię do szczęścia. Zrozumienie samego siebie oraz istoty życia leży gdzieś indziej.
Jedyną drogą do wolności jest poszukiwanie prawdy dla siebie i dla innych. Swojej własnej prawdy, swojego własnego przepisu. Jedyną drogą jest odnalezienie swojego powołania życiowego, swojej misji do spełnienia w tym skrawku istnienia, w którym się znajdujesz. To ty, nikt inny, masz wskrzesić w sobie iskrę, by zapłonąć żywym ogniem. To ty masz ciągle ten ogień podsycać i karmić go nowymi ideami. To ty, nikt inny, masz spłonąć dla sprawy, w którą wierzysz. Dostałeś życie jako dar i to życie masz oddać jako dar dla innych, dar dla świata. Proste, ale jakże wymowne. Nie ma innej opcji. Pieniądze, bogactwo, dobra materialne mają tylko być narzędziem. Masz pokazać ludziom jak najlepiej ich używać, by mogły służyć jak największej grupie istnień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz