Nieskończoność jest czystą matematyką, wzorem, liczbą. Jeśli ktoś wymieni dowolnie wielką liczbę, inny może dodać do niej jeszcze jeden. To jest właśnie nieskończoność. Nieskończoność i wieczność to potencjał, który ujawnia się dopiero w chwili zaistnienia w czyjejś świadomości. Całkowita nieskończoność dla nas nie istnieje. Istnieje tylko ta jej część, którą jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Dlatego nigdy nie poznamy wszystkiego, co istnieje, bo dla nas tego po prostu nie ma. W miarę poznawania będziemy wiedzieli coraz więcej, ale nigdy nie zbadamy całości. Kto jest tak potężny, by stworzyć coś tak niesamowitego?
Twórca zainicjował proces tworzenia, ale proces tworzenia przerósł swojego twórcę. Można to porównać jedynie do wybuchu bomby atomowej. Jeden mały człowiek może zapoczątkować ten proces, ale powstrzymać go nie zdoła nawet i milion ludzi.
Wszystko, co istnieje, pochodzi z jednej materii, z jednego wzorca. Wszystko, co istnieje, jest tym samym: wiecznością. Jestem zbudowany z atomów, z tych samych, co ziemia i słońce. Mam tę samą energię, tę samą wiedzę, ten sam potencjał, a dodatkowo posiadam samoświadomość, ducha indywidualnego istnienia. Jestem częścią nieskończonej kreacji i potencjałem niezliczonych możliwości. Ograniczenia, które postrzegam, są tylko symboliczne i mają służyć uproszczeniu rzeczywistości, temu, bym mógł ją łatwiej poznać i zrozumieć. Ograniczenia służą tylko na potrzeby ludzkości. Bóg nie jest niczym ograniczony i jemu nie są one potrzebne. Odrzucając część moich ograniczeń, zmieniam swoją percepcję, zaczynam więcej rozumieć, otwierają się przede mną drzwi do wewnętrznej wiedzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz