środa, 13 maja 2020

26 grudnia 2009


Nasza percepcja jest ograniczona, do pojęć, jakich używamy. Słowa są kluczem do zrozumienia świata. Zmieniając słowa, zmieniasz swoje postrzeganie. Wiesz, że coś jest, ale czy rzeczywiście i obiektywnie istnieje? To coś jest tylko dlatego, że my ludzie tak ustaliliśmy. Wierząc naszym zmysłom, założyliśmy, że to coś jest. Już same pojęcia „jest”, „być”, „istnieć” także  zostały przez nas wymyślone.
Wszystko, co nas otacza, rozumiemy dzięki pojęciom. Pojęcia sami stworzyliśmy. Tymczasem rzeczywistość jest o wiele szersza niż słownictwo którego, używamy do jej nazywania. Pojęcia są dostosowane do naszego ograniczonego sposobu myślenia i nigdy nie oddadzą wszystkiego, co jest. Już nasze zmysły nas oszukują. Czy błękit nieba istnieje naprawdę? Czy to nie nasz mózg tworzy kolory? Więc jak jest?
Zacznij wątpić w prawdziwość i nieomylność pojęć. Zacznij wątpić w to, co widzisz. Zacznij wątpić, że to, co widzisz, jest takie, jak określają to pojęcia do tego przypisane. Spróbuj zawierzyć trochę własnej intuicji, a zobaczysz zupełnie inny świat.
Jaką masz pewność, że to, co uznajesz za obecny stan wiedzy, jest w stu procentach obiektywne? Przecież teorie naukowe się zmieniają. Co jeśli jutro odkryją prawa, których dziś jeszcze nie znamy? A może wszystko, co widzisz, czego doświadczasz to tylko ułuda? Taka bańka mydlana, w której żyjemy i niczego nie podejrzewamy? 
Nie masz wątpliwości? Poważnie? Każdy z nas je ma. Między innymi na tym polega nasza samoświadomość. Powtarzaj: ja jestem. Jestem tu i teraz. Tutaj, teraz, w tej chwili. Kim jestem? Oprócz tego, co widzę, czuję i doświadczam? 
Kiedy zaczniesz wątpić, kiedy przestaniesz bezkrytycznie przyjmować to, co do ciebie dociera z gazet, telewizji i książek otworzysz się na wewnętrzną wiedzę. W tę wiedzę wszyscy jesteśmy zaopatrzeni od urodzenia. Jeżeli mi nie wierzysz, wyjdź do lasu i, zadając sobie pytanie, jaki to wszystko ma sens, przestań na chwilę myśleć. Kiedy powstrzymasz natłok myśli, odpowiedź dotrze do ciebie bez słów.
Prawdą jest, że nasza wiedza w zrozumieniu tego co jest, bardzo przeszkadza. Wobec Wielkiego Uniwersum, czy jak kto woli Boga, występujemy wyposażeni w to, co już wiemy i próbujemy na siłę naciągnąć Je do naszego ograniczonego pojmowania świata. Tymczasem, najpierw, powinniśmy chcieć zrozumieć a dopiero później starać się ubrać to, co ewentualnie do nas dotarło, w nasze ziemskie pojęcia. Nigdy odwrotnie. 
Przyznaj, że nic nie wiesz i otwórz się na wiedzę. Kiedy ujrzysz świat takim, jakim jest, spróbuj to nazwać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz