Piątek
SPOTYKAM LUDZI.
Codziennie spotykam ludzi, którzy potrzebują pomocy, wsparcia. Spotykam ludzi załamanych, płaczących. Spotykam ludzi w ogromnym cierpieniu. Spotykam ludzi uwikłanych w swoje życie tak bardzo, że nie wiedzą jak z tego wybrnąć. Nie wiem, czy jestem bardziej uwrażliwiony, czy to już takie moje przeznaczenie. Każdemu z tych ludzi chciałoby się pomóc, wskazać jakąś ścieżkę. Jednak najczęściej jest tak, że człowiek, który ma poważne problemy, nie chce słuchać żadnych sensownych rad. Mówi: „pokaż mi jak rozwiązać ten konkretny problem, powiedz mi jak zdobyć pieniądze”. A kiedy mówię, że kluczem do rozwiązania jego problemów jest on sam, przestaje mnie słuchać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz