niedziela, 27 grudnia 2020

07 listopada 2010

Niedziela 


CO TO JEST "NORMALNOŚĆ"?


Był późny wieczór. Jechałem ostatnim autobusem. Jechało nim tylko dwóch pasażerów: ja i mężczyzna w średnim wieku. Siedział naprzeciwko mnie. Wpatrywał się w okno. W pewnym momencie nagle ożywił się.

-Cześć, jak się masz? – powiedział.

Rozejrzałem się dookoła, ale nikogo oprócz na dwóch nie było. Jeszcze raz spojrzałem na gościa. Jego wzrok utkwiony był w powietrzu.

-Siadaj, - powiedział wskazując miejsce obok siebie. Patrzył tak, jakby ktoś stał obok niego a później zajął miejsce. Po plecach przebiegł mi zimny dreszcz.

-Co u ciebie słychać? Dawno się nie widzieliśmy! – ciągnął spoglądając na puste miejsce.

-...a tak, tak słyszałem... ale poza tym wszystko dobrze?

Chwila ciszy. Jakby słuchał, jakby patrzył na twarz niewidzialnej osoby. Co chwilę kiwał głową, robił grymasy. Później znowu mówił. Znowu słuchał.

Czułem się coraz bardziej nieswojo. Wstałem i przeszedłem bliżej kierowcy. Cały czas obserwowałem tego faceta. On najnormalniej zaczął się kłócić. Z kim? Z tym, który był obok niego, tyle tylko, że tam nikogo nie było.

Co to jest normalność? Czy „normalny” zdrowy na umyśle człowiek może czuć się lepszy od tego, który jest chory? A może jest tak, że „chory” po prostu więcej widzi? Praca mojego mózgu uznana jest za „normalną”, czyli jaką? Normalna – norma. Normy ustala człowiek. Norma to średnia. Statystyka. Statystyczny obywatel. Nie ma czegoś takiego jak statystyczny obywatel. To tylko cyfry.

Jeżeli mieścisz się w szeregu i nie wystajesz poza jego zarys, jesteś normalny. A co z tymi, których mózg pracuje nieco inaczej?

Było kiedyś takie państwo. Nazywało się Sparta. Prawo do życia mieli tam tylko zdrowi i silni. Resztę zrzucano ze skały. Naród był rzeczywiście zdrowy i silny, ale czy i mi mamy postępować tak samo?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz