Czwartek,
Skowroneczku.
Skowroneczku mój,
co o wiście wstajesz,
co skrzydła
co rano rozkładasz,
nadziejo moja,
ulotny wietrze,
bądź przy mnie,
zaśpiewaj mi pieśń,
bogatą w stokrotki,
kwitnącą makiem,
co kroplą deszczu spływa,
mokrą,
upojną,
słodką,
dziewiczą w słowa i dłonie.
Skowroneczku mój,
narysuj swe serce na niebie,
wśród chmur,
uchwyć mnie
i dłonią poprowadź,
namaluj duszę,
paletą barw tęczy pociągnij,
rozepnij mnie miłości nicią,
kochaj.
I nie mów nic,
bo słychać śpiew twój
bez słów.
Kochaj,
jak się kocha anioła,
co szaty człowiecze przywdział,
i zostań w mych dłoniach
jak motyl.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz