wtorek, 29 grudnia 2020

18 listopada 2010

Czwartek,


Skowroneczku.


Skowroneczku mój,

co o wiście wstajesz,

co skrzydła

co rano rozkładasz,

nadziejo moja,

ulotny wietrze,

bądź przy mnie,

zaśpiewaj mi pieśń,

bogatą w stokrotki,

kwitnącą makiem,

co kroplą deszczu spływa,

mokrą,

upojną,

słodką,

dziewiczą w słowa i dłonie.

Skowroneczku mój,

narysuj swe serce na niebie,

wśród chmur,

uchwyć mnie

i dłonią poprowadź,

namaluj duszę,

paletą barw tęczy pociągnij,

rozepnij mnie miłości nicią,

kochaj.

I nie mów nic,

bo słychać śpiew twój

bez słów.

Kochaj,

jak się kocha anioła,

co szaty człowiecze przywdział,

i zostań w mych dłoniach

jak motyl.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz