Piątek
Nie będę trawą
Nie będę trawą,
Co leży pokotem:
Bierna, nieśmiała,
Głupia niemocą,
Niewspółmierna celem,
Martwa!
Rzucam marzenia
Garścią o ścianę,
Głodne, łakome!
Przylgnęły do mnie
Struny napięte
Snów, co mi grają!
Nie ma mnie
W źdźbłach gołych,
Pustym posłowiu,
Domu, co trosk
Zamknięte okna
Płaczą o miłość,
Co drzwi wyrwane
Nie chronią serca!
W śmierci nie ma mnie
I mokrej trawie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz