sobota, 14 listopada 2020

25 sierpnia 2010

 Środa


Podpisać życie


Myślę…

Problem w tym,

że leżę

pomiędzy

prawą a lewą

stroną przestrzeni.

Ponurym mędrcom

wiary dać nie chcę.

Wszyscy kłamią.

Za tym murem

nic nie ma.

Choć z drugiej strony… 

obfity staw 

pełny mokrych plam

akwarelą

zauroczył me oczy.

Więc… 

mogę być w błędzie.


Wolność pływa

niczym dziwne kijanki

po błękitnym niebie,

a ja 

pośrodku prawd,

sam,

z sumieniem

na szubienicy.


Wiem, że czas

podpisać życie

koślawym autografem.



Copyright J.G. 2005


Wszelkie prawa zastrzeżone.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz