Wtorek
Odkąd, jako zwierzęta zeszliśmy z drzew, odkąd zyskaliśmy coś, co nazywa się samoświadomością, zaczęliśmy sobie zadawać pytanie: „Po co żyję?” Na początku było to tylko proste pytanie, ale jednak pchnęło ono nas do poszukiwań. Wprawiło w ruch machinę rozwoju cywilizacji. Z czasem te poszukiwania rozgałęziły się, rozbudowały, powstały różne dziedziny nauki, ale jeżeli bliżej się zastanowić, to wciąż każda z tych dziedzin poszukuje odpowiedzi na to samo pytanie: Po co jesteśmy? Po co to wszystko? Obecnie mamy samoloty, statki kosmiczne, samochody i kuchenki mikrofalowe, ale wciąż na to jedno pytanie nie znamy odpowiedzi. W tym jednym wszyscy jesteśmy tacy sami: samotni, wystraszeni i zagubieni. Prowadząc swoje własne poszukiwania doszedłem do wniosku, że ta samotność i zagubienie znika z chwilą naszego działania. Kiedy zaczynam rozwijać swoje talenty i ofiarowywać je ludziom, bezsens życia znika. Określając swój cel i niezmiennie zmierzając do niego, moje życie staje się pełne i jasne. Rozumiem, że sens jest w nas. Nie w życiu, ale w tym, co potrafię z tym życiem zrobić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz