Poniedziałek
JESTEŚ SKAZANY NA SUKCES.
Siedzisz, trzymasz głowę między rękoma i myślisz o samobójstwie.
-Jestem zadłużony, po uszy, będę spłacał to przez resztę życia, ciągle ścigany przez banki i wierzycieli, - powtarzasz, jak zdarta płyta tą samą melodię.
Stop! Czy tak musi być?! Czy uważasz, że twoje życie kończy się na twoim długu? Zastanów się, jak do niego doprowadziłeś? Chcę, coś ci powiedzieć, ale nie złośliwie. Pomyśl, gdybyś nie robił, kompletnie nic, nie byłoby długu. To, że w tej chwili masz dług, oznacza, że, przynajmniej przez pewien czas, byłeś kreatywny. Oznacza to, że aby doprowadzić do długu, najczęściej, ludzie robią wiele bardzo pożytecznych i udanych rzeczy, tylko, tak jak tobie, w pewnym momencie noga się im podwinęła. Czy uważasz, że twoja kreatywność, pomysłowość i chęć do pracy, już się wyczerpały? Nie wierzę w to, po prostu, nie wierzę.
Mówisz, ten biznes pada.
Tak, ten, biznes pada, ale większość jakoś trwa. Jak pada, to pozwól mu upaść i zajmij się czymś innym. Zmień biznes, zmień to, co robisz. Przecież ty, jako osoba nie padasz, nie bankrutujesz, to tylko twoja firma. Przestań wreszcie tak bardzo się z nią identyfikować, bo nie ma sensu. Szkoda energii. Rób coś innego!
Mówisz, dług będę spłacał przez cale lata.
Wcale nie jest to takie pewne. Dlaczego?
Przy twoich obecnych dochodach: oczywiście, przecież w tej chwili nie masz prawie nic, ale tak nie musi być. Pomyśl jeśli twoje dochody wzrosłyby dziesięciokrotnie, albo stukrotnie, ile czasu zajęłoby ci spłacenie twojego obecnego długu? Wtedy twoje perspektywy wyglądają zupełnie inaczej.
Mówisz, to niemożliwe.
A ja ci mówię, nie przekreślaj siebie od razu na starcie. Dlaczego, od razu zakładasz, że ty takiej kwoty nigdy nie zarobisz? Takimi wypowiedziami i deklaracjami determinujesz swoją przyszłość. Uważaj na swoje słowa. One mają moc sprawczą. Właśnie teraz masz szansę, by odnieść sukces, wielki sukces. Może to wydać ci się niewiarygodne, ale to prawda.
Zacznijmy od tego co ludzi powstrzymuje przed osiągnięciem wyższego poziomu życia. Między innymi jest to bark motywacji, odpowiednio silnej motywacji. Jeśli jest ci wystarczająco dobrze w tej chwili, nie będziesz chciał się wysilać, by było ci jeszcze lepiej w jakiejś tam przyszłości. Mogę to powiedzieć z dużym prawdopodobieństwem, bo tak jest ukształtowana ludzka natura. Natomiast, jeśli teraz jest ci źle, bardzo źle, tak źle, że masz już tego dosyć, zrobisz wszystko, by było ci choć trochę lepiej. Jeżeli wiesz, że „trochę lepiej” to w twojej sytuacji za mało, będziesz wiedział, że musisz zmienić wszystko, dać z siebie maksimum energii, by z tego wyjść.
To właśnie jest motywacja. W tej chwili jesteś skazany na sukces. Nie masz innego wyjścia, jak go osiągnąć. Nie cofniesz się przecież, bo będzie jeszcze gorzej. W miejscu też nie pozostaniesz, bo przecież komornicy depczą ci po piętach. Pozostaje tylko droga do przodu. I to jest to. Zastanów się; jak najlepiej możesz wykorzystać swoją energię, by dała ci maksimum korzyści. Co możesz z siebie dać ludziom, by chcieli za to zapłacić? Jaki masz talent, który może cię wynieść na wyżyny? Szukaj wiedzy, ucz się, bądź niekonwencjonalny, kreatywny i pomysłowy. Nie poddawaj się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz