niedziela, 6 września 2020

19 maja 2010


Trochę za mało.


Trochę za mało

błyszczę pokorą.


Nieopodal drzewa rośnie

me słońce kapryśne.


Trochę za mało śpiewam,

deszczem szepczę,

niebem opowiadam.


Nieopodal duszy

uśmiech mój leży,

bezsensowny,

głupi,

nawet się nie poruszy.


Trochę za mało rozumiem

powietrze,

które wdycham.

Nie umiem klaskać,

jak małpa w klatce,

miny wydziwiać.


Nieopodal serca

prawda spoczywa,

mogiłą przygasłą

zapomnienia się skryła. 


Trochę za mało podziwiam

dni deszczowe i pluchę.

Trochę za mało

umiem być sobą.

Trochę za mało

rozumiem płomień,

co w dłonie mi dano.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz